Róże karnawałowe z konfiturą z róży

Przepis i zdjęcie pochodzi z tego bloga. Nieco nie na czasie, ale przyda się na zapas ;)




Z podanych składników długo zagniatać ciasto. Rozwałkować na cienki placek. Wycinać krążki 3 wielkości, np. szklanką, literatką i kieliszkiem. Każdy krążek naciąć w 5 miejscach od brzegu w stronę środka. Należy uważać, aby nie naciąć zbyt mocno żeby róże po upieczeniu się nie łamały. Największy krążek posmarować na środku białkiem, nałożyć mniejszy krążek, również na środku posmarować białkiem i na końcu położyć najmniejszy krążek. Docisnąć na środku. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu najmniejszym krążkiem w dół. Na końcu posypać cukrem pudrem a na środek róży wyłożyć konfiturę.



Puszyste pierniczki

Wpis wraz ze zdjęciami pochodzi z tego bloga.

Do świąt zostało niewiele dni a tu trzeba upiec pierniczki. Na szczęście znalazłam przepis na puszyste i miękkie pierniczki, które nie potrzebują długo mięknąć. Są pyszne, a oblane czekoladą i ładnie udekorowane idealnie nadają się na świąteczny stół.



Składniki:

  • 250 g mąki,
  • 1 łyżka kakao,
  • 1 łyżka przyprawy korzennej , 1/2 łyżeczki cynamonu,
  • 1 płaska łyżeczka sody,
  • 4 łyżki cukru,
  • 100 g sztucznego miodu,
  • 80 g masła,
  • 2 łyżki śmietany,
  • 2 żółtka
Przygotowanie:

Na stolnicę przesiać mąkę, kakao, przyprawę korzenną, cynamon i  sodę. Wymieszać ręką. W rondelku rozpuścić masło z miodem i cukrem, ostudzić. Do suchych składników wlewać rozpuszczone masło z miodem, dodać pozostałe składniki. Zagnieść jednolite ciasto. Piekarnik nagrzać do temp. 180 stopni. Ciasto podzielić na 3 części. Jedną zostawić na stolnicy zaś dwie pozostałe położyć na talerz i wstawić  do  lodówki. Ciasto rozwałkować na warstwę ok. 7-8 mm i wykrawać dowolne kształty. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, układać wycięte kształty, pierniczki piec 8 min. Tak samo postępować z pozostałym ciastem. Gotowe, ostygnięte pierniczki dekorować lukrem lub polewą czekoladową i dowolnymi posypkami według własnej inwencji twórczej ;) 


Zatapiane rogaliki – bezglutenowe

Wpis pochodzi ze strony: http://crazycookingcreations.pl/
Stało się. Moja nowa dieta powoli wchodzi w życie. Po czytaniu wielu książek, artykułów, poradników, blogów, zdecydowałam się na dietę bezglutenową. Może to jedyna dla mnie szansa na powrót do tzw. normalności. Pożyjemy, zobaczymy. Postaram się zdawać relację jak mi idzie i czy widzę jakąś poprawę.
Jeśli interesuje Was temat glutenu i jaki ma wpływ na każdego z nas, to polecam książkę Williama Davisa „Zycie bez pszenicy”, oraz bloga Tłuste Zycie, który dał mi do zrozumienia, że może nie trzeba się faszerować górą leków, a wystarczy odstawić jeden składnik.
Szczególną uwagę na ten temat niech zwrócą osoby z chorobami autoimmunologicznymi, jelitem drażliwym, czy innymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (świetnie wszystko opisane na blogu podanym powyżej).
Dzisiaj w takim razie 2w1. Przepis tradycyjny i bezglutenowy. Znaleziony w mamy zeszycie, prowadzonym w dzieciństwie.
Rogaliki tradycyjne są kruche z zewnątrz, a miękkie w środku. Ciasto rośnie dosłownie w oczach. Można je zrobić z Waszym ulubionym nadzieniem. Ja przygotowałam z malinami w ksylitolu, z których wcześniej robiłam sok. A że słoik się nie zamknął, sok był do wypicia, to malinki zostały. Można polać lukrem lub posypac cukrem pudrem.
Natomiast te bezglutenowe całkiem inne. Nie zmienia to jednak faktu, że koneserzy, którzy odwiedzili dzisiaj Teatr dla Okruszków Pogotowia Teatralnego, stwierdzili, że bardzo dobre. Nawet mój luby zjadł ich kilka, co niezwykle mnie zdziwiło, bo on nie jada tego co „inne”. Co prawda, nie wyszły tak puszyste jak tradycyjne drożdżowe, bardziej przypominały kruche ciasto, ale smakować smakowało. Uprzedzam jednak, że to moje początki z kuchnią bezglutenową i dopiero poznaję jak zachowują się te składniki. Ale myślę, że w pierwszym starciu z gluten free, 1:0 dla mnie.

WERSJA BEZGLUTENOWA


SKLADNIKI
  • 4 szklanki mąki / w wersji bezglutenowej 2 szklanki mąki bezglutenowej i 2 szklanki mąki jaglanej
  • szczypta soli
  • 250g margaryny
  • 2 jajka
  • 100g świeżych drożdży lub 28g drożdży instant
  • 4 łyżki cukru

DODATKOWO
  • 1 roztrzepane jajko z odrobiną wody
  • Nadzienie (np. dżem, nutella, owoce)
  • Miska z ciepłą wodą

PRZYGOTOWANIE
Jeśli używamy drożdży świeżych, to na początku je kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy w ciepłe miejsce, na ok.10-15 minut. Jeśli używamy drożdży instant, to pomijamy ten krok i dodajemy je bez rozrabiania, bezpośrednio do ciasta.
Do miski wsypujemy przesianą mąkę, szczyptę soli, pokrojoną w kostkę margarynę, wbijamy jajka i dodajemy drożdże z cukrem.
Bardzo dokładnie zagniatamy ciasto ręcznie lub w robocie, przy użyciu haka do wyrabiania ciasta.
Następnie masę formujemy w kulę , wrzucamy do miski z ciepłą wodą i przykrywamy ściereczką.
Ciasto jest gotowe do dalszej obróbki, kiedy wypłynie z dna miski.
Trzeba obserwować co jakiś czas ciasto, ponieważ proces ten trwa z reguły 15-45 minut, zależy od warunków zewnętrznych, a lepiej, żeby za długo nie pływało, aby nie wchłonęło za dużo płynu.
Gdy ciasto wypłynie na powierzchnię wody, dzielimy je na 6-8 części.
Każdą z nich rozwałkowujemy na kształt koła i dzielimy na 8 trójkątów.
Na każdy trójkąt nakładamy ok. 1 łyżeczkę nadzienia i zawijamy (od podstawy do wierzchołka).
Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, przez ok. 15-20 minut.
Kiedy ostygną, możemy posypać cukrem pudrem lub polać lukrem z TEGO przepisu.
Smacznego :)

WERSJA TRADYCYJNA


© polskie blogi kulinarne 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis